Manus Dei, manus artificis

Dłoń, ręka, jako nośnik symbolicznych znaczeń, jest głęboko zakorzenionym w kulturze motywem ikonograficznym. Dłoń sprawcza, twórcza, błogosławiąca, wielbiąca, władcza, nakazująca, skazująca – to tylko kilka odniesień z całego spektrum konotacji. Zwłaszcza w tradycji chrześcijańskiej motyw ten pełni kluczową rolę poprzez odniesienie do manus Dei (łac.) – ręki Boga. Wyłaniająca się z nieba prawa dłoń Stworzyciela często pojawiała się na miniaturach w średniowiecznym malarstwie książkowym oraz na oprawach perykop. Tym prostym, symbolicznym wyobrażeniem uobecniano Stwórcę, sacrum w sferze profanum. Manus Dei pojawia się w starotestamentowym kontekście nadania Praw Mojżeszowi oraz w scenie ofiary Abrahama. Także sceny z Nowego Testamentu, takie jak Chrzest i Wniebowstąpienie Chrystusa przy zastosowaniu tego motywu były obrazowane w przejrzysty, jednoznaczny sposób. Znamienne są sceny koronacyjne, w których wynurzająca się z obłoku dłoń nakłada koronę na głowę władcy. Wydźwięk tych wyobrażeń jest oczywisty – monarcha wybrany z woli Stwórcy, jego namiestnik na ziemi, obdarzony błogosławieństwem.

Sceny z życia Mojżesza, Biblia z Moutier-Grandval, 834-43 r., szkoła Tours, British Museum, Londyn

Ofiarowanie Izaaka, Hunterian Psalter (York Psalter), ok. 1170 r., Glasgow University Library, Szkocja

Wniebowstąpienie Chrystusa, Sakramentarz Drogona, ok. 842 r., szkoła Metz, Biblioteka Narodowa, Paryż

Koronacja księcia frankijskiego, Sakramentarz koronacyjny Karola Łysego, 869-70 r., Biblioteka Narodowa, Paryż

Gest błogosławieństwa to kolejny, fundamentalny dla ikonografii chrześcijańskiej znak, przysługujący przede wszystkim Chrystusowi. Wykonywany prawą ręką, pojawia się w wyobrażeniach Maiestas Domini (łac.) – Chrystus na majestacie, zasiadający na tronie, w mandorli, w otoczeniu czterech symboli ewangelistów; Pantokratora – Chrystus jako władca i sędzia Wszechświata, w lewej dłoni trzyma księgę oraz Salvatora Mundi (łac.) – Chrystus jako Zbawiciel Świata, w lewej dłoni dzierży królewskie jabłko. Gest błogosławieństwa może występować w dwóch odmianach: greckiej i łacińskiej. W wariancie łacińskim pierwsze trzy palce, tj. kciuk, palec wskazujący i środkowy są wyprostowane, reszta zaś zgięta. Inaczej znak ten prezentuje się w odmianie greckiej, w której kciuk styka się z palcem serdecznym, podczas gdy reszta jest wyprostowana.

Ikona przedstawiająca Chrystusa jako Pantokratora, Bułgaria (gest błogosławieństwa w typie greckim)

Ikona przedstawiająca Chrystusa jako Salvatora Mundi (gest błogosławieństwa w typie łacińskim) – Andrea Previtali, 1519 r., National Gallery, Londyn

W historii sztuki możemy spotkać się z wieloma przykładami ręki jako samodzielnego motywu. W sporej części są to studia i szkice, świadczące o potrzebie jak najdokładniejszego odwzorowania dłoni podług anatomii ludzkiego ciała. Szkice te, ukazujące ręce w różnych ujęciach, ujawniają sprawność manualną i percepcyjną artystów (studia anatomiczne Albrechta Dürera, Leonarda da Vinci). Zdarzało się jednak, że dłoń stanowiła swoistego rodzaju „autoportret” twórcy, pochwałę tego najważniejszego zaraz obok oczu organu – ręki twórczej, sprawczej i posłusznej woli artysty. Tak było w przypadku Hendricka Goltziusa (1558-1617), który sportretował swoją prawą dłoń. W pracy tej mamy do czynienia z motywem rechte cromme hadt – ręki upośledzonej. Znamy z relacji Karela van Mandera historię tej dłoni. Według przekazu, gdy Goltzius był rocznym dzieckiem, upadł na brytfannę z wrzącym olejem i poparzył sobie obie ręce. Matka leczyła go maściami i umieściła dłonie w łubkach, jednak nie zapobiegło to deformacji. Wezwana na pomoc sąsiadka zdjęła łubki i ciasno owinęła prawą dłoń bandażami, co miało spowodować, że nerwy i mięśnie każdej u rąk urosły inaczej, artysta miał przez całe życie zmagać się z niedowładem prawej ręki. Praca przedstawiająca dłoń Goltziusa jest zatem wyrazem triumfu siły ducha, pokonania trudności i osiągnięcia najwyższej doskonałości twórczej poprzez oddanie się ćwiczeniom. Jeśli przyjrzymy się dziełom artysty nie zauważymy w nich śladu niesprawności. Praca ta jest niezwykła także przez wzgląd na technikę wykonania. Stanowi doskonały przykład penschilderijen – naśladuje rycinę, podczas gdy w istocie jest to rysunek.

Albrecht Dürer, Studium dłoni do obrazu Chrystus wśród uczonych w Piśmie, 1506 r.

Leonardo da Vinci, Studium dłoni, ok. 1485 r.

M. C. Escher, Rysujące dłonie, 1948 r., litografia

Hendrick Goltzius, Prawa ręka artysty (De cromme handt), 1588 r., rysunek, Teylers Museum, Haarlem

I na koniec najbardziej rozpoznawalne na całym świecie zetknięcie się dwóch dłoni w akcie stwórczym – tchnienie życia w Adama przez Boga Ojca oczami Michała Anioła.

Michał Anioł, Stworzenie Adama (fragment), sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej, 1531-41, fresk, Watykan

kgiz

Historia dłoni Hendricka Goltziusa zaczerpnięta z książki Antoniego Ziemby, Iluzja a realizm. Gra z widzem w sztuce holenderskiej 1580-1660.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s