Z pamiętnika sosrębowego podróżnika: Sekrety Turcji – Hamman

Odwiedzając jeden z najpiękniejszych regionów ziemi, mianowicie Turcję Egejską, nie sposób oprzeć się pokusie skorzystania z łaźni tureckiej.

Termin hamman, bądź haman pochodzi od arabskiego słowa al-ḥamīm, co w tłumaczeniu na polski oznacza siłę letniego gorąca. Hammanem określa się nie tylko łaźnię turecką (łaźnia arabska popularna jest również na terenach Iranu, północnej Afryki aż po Maroko), ale i rytuał charakterystyczny dla Imperium Osmańskiego, składający się z kilku etapów.

Architektura hammanu opiera się na wzorach term rzymskich i bizantyjskich. Niestety nie posiadam własnoręcznie wykonanych zdjęć z pięknej sali hararet (na planie koła, zwieńczona kopułą) przypominającej w swej dekoracyjności rzymskie tepidarium (ogrzewana sala z ciepłą wodą, najbardziej ozdobna część kompleksu-term), w której odbywałam większą część rytuału hamman.

Głównym elementem hararetu jest kamienne łoże, umieszczone na środku sali, okalane przez kamienne ławki, na których tellak, tak zwany łaziebny, przy pomocy wody pobieranej z mis i kraników obmywa ciała odwiedzających łaźnie.

Zależnie od kompleksu jaki wybierzemy, kolejność etapów może się różnić, jednak zasadniczo składa się z orzeźwiającej zimnej kąpieli, otwierającej pory sauny, pilingu przy użyciu rękawic Kessa, umyciu całego ciała, masażu w mydlinach,  namaszczeniu olejkami i dodatkowo płatnym masażem. Obecnie łaźnie nastawione są głównie na turystów, rytuał hamman odbywa się w koedukacyjnym gronie, które peszy i zabiera przyjemność wczucia się w rolę tureckiej odaliski.

Kąpiąca się, Jean Dominique Auguste Ingres

Tradycyjnie ciało zostaje starannie obmyte w pozycji siedzącej (na ławie), poczynając od twarzy, tułowia, rąk, nóg  i kończąc na plecach. Później klient zostaje poproszony o zajęcie miejsca na kamiennym łożu, gdzie w pozycji leżącej wykonuje się masaż pianą i rozprowadzenie olejku.

Popularność łaźni tureckiej ma związek z islamskim wymogiem zachowania czystości. Poza tym, tak samo jak rzymskie termy, były miejscem spotkań i dysput, które ciężko mi sobie wyobrazić zważywszy na donośne echo odbijające  się od kamiennych ścian, nadające niezwykły klimat temu miejscu, podobny do panującego w chrześcijańskich kaplicach.

Łaźnia Turecka, Jean Dominique Auguste Ingres

MysteryVeil

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s