Średniowieczny portret niderlandzki

Pisanie wstępów zawsze sprawia mi problem, dziś przez uporczywy brak inwencji ograniczę się tylko do stwierdzenia – malarstwo niderlandzkie znowu górą! 

Portret miał swoje źródła w wizerunkach fundatorów z modlitewników i obrazów dewocyjnych, nie bez znaczenia była też  rzeźba. Długo zarezerwowany był dla władców i najwyższych sfer, pełnił rolę reprezentacyjną. Niderlandy natomiast pozostawiły nam całą galerię twarzy szlachty i zamożnego mieszczaństwa. Portrety italskie również zajmują ważne miejsce w historii sztuki. Jednak w przeciwieństwie do tych wzorowanych na wizerunkach antycznych, głównie profilowych przedstawień, portrety północnoeuropejskie cechuje głębia psychologiczna (trzeba jednakowoż pamiętać o średniowiecznym zamiłowaniu do fizjonomiki, operującej zestawami cech odpowiednich dla różnych charakterów).

Jan II Dobry, król Francji, 1350-1360.

Giovanni da Oriolo, Leonello d’Este, ca 1447.

Przechodząc ad rem – wyróżniamy kilka typów portretów niderlandzkich, najczęściej jest to postać na neutralnym tle. Podobizna zajmuje dużą cześć obrazu, twarz ukazana jest w 3/4 lub prawie frontalnie a dłonie oparte są na krawędzi obrazu, spoczywając na ramie lub kamiennym parapecie. Mistrzem tej formy był Jan van Eyck.

Jan van Eyck, Baudouin de Lannoy, ca 1435.

Jan van Eyck, Mężczyzna w niebieskim szaperonie/ Portret złotnika, 1390-1440.

Stopniowo w przedstawienia wkracza iluzoryczność – od 1430 dłonie przekraczają krawędź obrazu. Postać zaczyna też wypełniać praktycznie całą powierzchnię obrazu, co w połączeniu z wyrazistością twarzy daje silny efekt. W takim ujęciu specjalizował się Robert Campin.

Robert Campin, Portret mężczyzny (Robert de Masmines?), ca. 1425.

Robert Campin, Portret kobiety, ca 1435.

W latach ’40 XV popularne stają się dyptyki, gdzie model pojawia się jako adorant, najczęściej Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Formę tą wprowadził Rogier van der Weyden.

Rogier van der Weyden, Diptyk Laurenta Froimont, 1460 (lewe skrzydło)

Rogier van der Weyden, Diptyk Laurenta Froimont, 1460 (prawe skrzydło)

Ponad to w jego portretach pojawiło się więcej tła, postać stała się mniejsza, ukazana z większego oddalenia i osadzona w przestrzeni. Postać ukazaną w realnej rzeczywistości wnętrza udoskonalili Memling i Petrus Christus.

Petrus Christus, Edward Grimston , 1446.

Hans Memling, Dyptyk Maartena van Nieuwenhove, 1487.

Obok powiększonej postaci pojawił się też ściślejszy kadr – postać ponownie wypełniła tło, pojawiły się prześwity dalszego planu, np w oknach.

Petrus Christus, Portret młodzieńca, 1450-60.

Hans Memling, Portret kobiety, 1470.

Innym rodzajem portretu niderlandzkiego jest portret z pejzażem w tle. Za jego prekursora uznaje się Memlinga (istnieją oczywiście także włoskie portrety tego typu, nawet wcześniejsze, skupiamy się jednak tylko malarstwem niderlandzkim).

Hans Memling, Portret mężczyzny z rzymską monetą, ca 1473.

Jeszcze jedną ważną rzecz zawdzięcza malarstwo  portretom niderlandzkim – spojrzenie skierowane prosto na widza.

Jan van Eyck, Portret mężczyzny (autoportret?), ca. 1433

 

 

k.

 

Reklamy

2 thoughts on “Średniowieczny portret niderlandzki

  1. Fakt, Memling i van der Wyden są w tym chyba najlepsi. 🙂 Ale oni ogólnie są najlepsi. 🙂
    Choć późniejsze prace Campina też są wręcz doskonałe w opracowaniu kolorystyki twarzy. Ogólnie – cudeńka!

    • W moim rankingu portretowym zamieniłabym jednak van der Weydena na van Eycka 🙂 Domniemany autoportret (1433) to mistrzostwo świata. Chciałabym, żeby faktycznie to był van Eyck.
      (Ale van der Weyden też wymiata)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s