Buduar Bouchera. Sekrety francuskiej alkowy

Lepiej zużywać się niż rdzewieć

Denis Diderot

François_Boucher_-_The_Toilet_of_Venus_-_WGA2921

 Przez Wersal przewinęło się wielu wybitnych malarzy, jednak tylko François Boucher miał odwagę nadszarpnąć swoją reputacje szanowanego artysty, w imię sztuki naprawdę wyzwolonej, by nie powiedzieć bezpruderyjnej.

portret François Bouchera autorstwa Gustawa Lundberga, 1742

Malarz francuskich elit, a przede wszystkim Ludwika XV i najsłynniejszej metresy świata – Madame Pompadour, jest uznawany obok Watteau i Fragonarda za jednego z najważniejszych twórców swoich czasów. Oprócz malarstwa parał się rysunkiem, grafiką oraz projektowaniem scenografii i kostiumów teatralnych, do popularnych w tym czasie oper, (szczególnie tych o zabarwieniu humorystycznym jak m.in. autorstwa Charlesa Simona Favarta). Boucher wykonywał również projekty dekoracji architektuty pałacowej oraz zilustrował kilka dzieł literackich, w tym komedie Moliera. W swoim życiu zajął wiele zaszczytnych stanowisk – sprawował funkcję rektora Królewskiej Akademii Malarstwa i Rzeźby i kierował również królewską fabryką gobelinów.

Moliere-titreB1

strona tytułowa i jedna z ilustracji z pierwszego wydania dzieł Moliera

Portretował najznamienitsze osobistości jak i członków ich rodzin czy bliskie im sercu kochanki. Jedną z nich była żona Bergerta, który przez jakiś czas stanowił mecenat nad młodym artystą. Bergert wyświatczył Bochartowi największą jaką mógł przysługę – przedstawił go Markize Pompadour. Wtedy to po 1745 roku, nastąpił jeszcze większy rozkwit jego kariery, stał się Premier Peintre du Roi – pierwszym malarzem króla.

Portret Madame Begeret François Bouchert,1746

Portret Madame Pompadour François Bouchert ,1754, pastel

Portret Madame Pompadour François Bouchert 1756

Portret Madame Pompadour François Bouchert 1759

Oprócz portretów, przedstawień dworskich, historycznych i mitologicznych malował również krajobrazy, jednak stanowią one mniejszą część jego dorobku. Sam Boucher miał się wypowiedzieć, iż natura jest zbyt zielona i źle oświetlona, przez co stanowi głównie odrealnione tło, dla jego idyllicznych scenek o zabarwieniu erotycznym.

Toaleta Wenus François Boucher 1751

Le Pont François Boucher 1751

Śpiąca pasterka François Boucher, ok 1763

Z biegiem czasu Boucher zaczął realizować coraz śmielsze projekty. Chociaż w wielu dziełach nadal wykorzystywał do tego celu bezpieczne tematy mitologiczne, w innych postanowił iść o krok dalej, tworząc przedstawienia kobiet (często kochanek zleceniodawców) w XVIII wiecznych strojach, wykonujące codzienne i niecodzienne czynności o intymnym charakterze. Pikanterii dodają rozpowiadane ówcześnie pogłoski, iż do tych realizacji Boucher ma zwyczaj wykorzystywać swoją własną żone Marie, w roli modelki. Jednym z zagorzałych przeciwników tych praktyk, był Denis Diderot który skrytykował artyste tymi słowy – Pan Bucher nie rumieni się, kiedy prostytuuje własną żonę obscenicznym malowaniem jej gołych wdzięków.

Podnosząca spódniczkę François Boucher, 1760

Kameralna toaleta François Boucher, 1760

Plotka ta,  jest roztrząsana aż do naszych czasów. W latach 60 XX wieku, Jean Cailleux wysnuł hipoteze, iż w wizerunku jednej z wersji odaliski z 1752 roku, rozpoznać można nikogo innego jak właśnie żone Bouchera – Marie. Swój osąd podpiera słowami przytoczonego wyżej Diderota oraz rzekomym podobieństwem do portretu młodej małżonki Françoisa – autorstwa Alexandra Roslina. Jednak większość badaczy domniema, iż ową śliczną roznegliżowaną panienką, jest jedna z najmłodszych kochanek Ludwika XV – Marie-Louise O’Murphy, być może również uwieczniona w jeszcze bardziej kotrowersyjnej pracy – ukazującej obcowanie Ledy z łabędziem.

Portret Marie-Jeanne Buzeau Boucher, Aleksander Roslin

Blond włosa odaliska François Boucher 1752

Leda i łabędź François Boucher

Boucher dał się zapamiętać jako jeden z najbardziej charakterystycznych twórców rokoka, stając się równocześnie synonimem erotyki tej niezwykłej epoki. Jego prace są cenne nie tylko, jako wybitne dzieła sztuki malarstwa europejskiego, ale również dzięki pietyzmowi w oddaniu szczegółów, – jako bogate źródło historyczne pod względem socjologicznym, kostiumologicznym jak i architektonicznym.

Dziękujemy Boucher

 Poranek François Boucher, 1746

MysteryVeil

Reklamy

Król pozuje. Portrety Stanisława Augusta Poniatowskiego

Każdy urodził się królem, lecz większość ludzi umiera na wygnaniu,

 jak większość królów.

 Oscar Wilde, Kobieta bez znaczenia

 mp2993 - CopyOstatni król Polski może się poszczycić imponującą liczbą portretów. Pierwsze wizerunki Stanisława Augusta pochodzą z czasów, gdy piastował urząd stolnika litewskiego. Nazywał się wtedy Stanisław Antoni Poniatowski i w porozumieniu z Carycą Katarzyną przygotowywał się do objęcia tronu. Już wówczas doceniał siłę oddziaływania wizerunku na odbiorcę, kreując się na króla jeszcze przed koronacją. Głównym portrecistą Króla był Marcello Bacciarelli, ulubiony artysta i przyjaciel monarchy. To właśnie obrazy jego autorstwa były najczęściej doceniane i kopiowane. Sam Władca wypowiadał się, że są to portrety najlepiej go charakteryzujące.

Stanislas_II_August_Poniatowski

Stanisław August Poniatowski według Marcella Baciarellego

Wizerunki powielano mając za cel uzupełnienie anturażu dekoracji z okazji koronacji króla oraz w latach następnych tz. czterech dni galowych roku, czyli; rocznicy elekcji, intronizacji, urodzin i imienin monarchy. Portrety były wystawiane w kościołach, ratuszach, dworkach. Stanowiły część dekoracji wewnątrz i zewnątrz budynków oraz wolno stojących makiet, czyli okazjonalnych obiektów architektonicznych, najczęściej w postaci obelisków i łuków triumfalnych. Inauguracji uroczystości towarzyszyły bale, bankiety, wystawne kolacje, uroczystości kościelne, sztuki teatralne a nawet fajerwerki (układające się w królewską cyfrę, czyli trzy litery S. A. R.), które obrazuje rycina Józefa de Witta (co ciekawe, syna organizatora widowiska).

kronika_1_03

Antoine de Marcenay de Ghuy Portret Stanisława Augusta

1621717_741399255883139_658667981_n - Copy

Fragment ryciny Józefa de Witta przedstawiająca fajerwerki w Kamieniu Podolskim, w dniu imienin Stanisława Augusta. z: Jakub Pokora Obraz Najjaśniejszego Pana Stanisława Augusta 

Kopie zlecane przez króla były również rozdawane, jako podarki w dowód wdzięczności za zasługi i jako spłata długów – mające na celu pozyskanie przychylności i sympatii członków znamienitych rodów. Portrety te były różnej wielkości, dużą ich część stanowiły miniatury, które ze względów ekonomicznych (tańszy koszt oraz krótszy czas produkcji w porównaniu do malarstwa standardowego) były najczęstszą formą podarunku. Także ich zastosowanie było inne, często były wprawiane w biżuterie bądź puzderka. Ich najtańszą formą był pierścień z kameą z odciśniętym profilem Władcy. były także zamawiane do kolekcji dworskich i prywatnych m. in. jako uzupełnienie pocztu królów Polskich, wizerunkiem Stanisława Augusta.

pierc59bcionek3-sap

pierc59bc4872-sap

miniatura wykonana przez Franciszka Xawerego Olexińskiego

Poniatowski doceniał propagandową rola sztuki, wczesne portrety (po elekcyjne) miały rozreklamować go wśród znamienitych rodów, ukazać jego pozycje i niekwestionowane szlachetnie urodzenie. Były to konterfekty mające na celu ukazać pozytywny wizerunek polityczny.

493px-Stanisław_August_Poniatowski-coronation_portrait

Portret Stanisława Augusta w zbroi i błękitnym płaszczu

Również ważny wydźwięk polityczny miały portrety w zbroi, malowane także przed koronacją m. in w rajtarskiej (jak na portrecie Stanisława Augusta w zbroi i błękitnym płaszczu) lub w fragmencie zbroi. Portrety te przedstawiały króla, jako wodza i rycerza.  Nawiązywały do odnowy starych obyczajów, w tym upamiętniały założenie przez Króla szkoły rycerskiej w 1765 roku. Jest to m. in. portret w mundurze paradnym korpusu kadetów z około 1767 roku, na który król założył napierśnik. Zamiłowanie Poniatowskiego do portretowania się w zbroi, można także dopatrywać się w częstych na wiązaniach do Henryka IV króla Francji, który zaprowadził pokój w kraju targanym wojnami religijnymi. Henryk w Oświeceniu uważany był za wzór mądrego władcy, tak samo Poniatowski chciał być postrzegany jako Oświecony władca, poprzez połączenie rozbitych frakcji politycznych i rządzić Polską w pokoju.

krolponiatowski

Peter Krafft Starszy Stanisław August w mundurze paradnym korpusu kadetów

Kolejnym typem są portrety w stroju koronacyjnym, który w rzeczywistości był strojem włożonym po koronacji i na następny dzień obchodów. Wizerunki w tym typie miały propagować jego osobę jako oświeconego prawego władcę i wodza, mecenasa sztuki ukazywać jego wysmakowany gust. Szczególnie chodziło o zaznaczenie swojej pozycji na dworach europejskich.

347px-Krzysztof_Józef_Werner_003

Krzysztof Józef Werner II Stanisław August w stroju koronacyjnym (w rzeczywistości po koronacyjnym)

Ważną role w budowaniu programu tego typu ikonograficznego są atrybuty: Władzy w postaci korony, berła i jabłka oraz atrybut prawa, jako berło zakończone dłonią, przypominające francuskie berło koronacyjne Main de justice – rękę sprawiedliwości (widoczne na obrazie K. Wernera). Ten typ portretu odznacza się także wystawnym tłem (modna unosząca się draperia), które miało podnosić splendor portretowanego

z10704601Q,Wielki--reprezentacyjny-portret-krola-Stanislawa-Augusta

Marcello Bacciarelli Stanisław August w stroju koronacyjnym (również po koronacyjny)

Późniejszym typem są portrety w mundurach i cywilnym fraku – mające na celu ukazanie bardziej demokratyczny wizerunek króla. Owe konterfekty miały na celu dotrzeć do poddanych. Charakteryzowały się prostotą, skromniejszym tłem (bez fantazyjnych draperii), często jednolitym. Są to portrety mniejszego formatu, prostsze i łatwiejsze w kopiowaniu z widocznymi atrybutami wojskowymi- rozłożonymi mapami, które miały także podkreślać godność i mądrość- rozłożone papiery, księgi na stoliku. Niekiedy miały ukazać związek króla z kościołem katolickim (portret z popiersiem Piusa VI).

477px-Stanislaw_poniatowski_bacciarelli (1)

Marcello Bacciarelli Portret Stanisława Augusta

pLBKWT

Marcello Bacciarelli Stanisław August Poniatowski z popiersiem papieża Piusa VI

Inne wizerunki z tego okresu można określić typem patrioty, z orderem Orła Białego, gwiazdą lub jego wstęgą. Choć te odznaczenie było od dawna stałym elementem w ikonografii Króla, dopiero teraz stał się głównym elementem stroju, nieprzyćmionym przez bogato wyszywany strój czy nawet skomplikowane bogato tło udrapowanych kotar i zdobionych mebli. Król często ma na sobie także inne odznaczenia jak pruski order Czarnego Orła czy z Ordere Świętego Andrzeja. Jednak to Order Orła Białego widnieje na niemal każdym jego wizerunku. Wyjątek stanowią portret z Maską, portret z Klepsydrą oraz portret w kostiumie Henryka IV.

mp1099

Marcello Bacciarelli Portret Stanisława Augusta Poniatowskiego

 W dość spójnej ikonografii Króla, nacechowanej politycznym przesłaniem silnego prawego władcy, istnieje kilka portretów odbiegających od tego kanonu. Są to wizerunki z późnego okresu panowania władcy, lub już po abdykacyjne. Pierwsze mają charakter domowy, prywatny. Są to wizerunki w szlafroku na zminimalizowanym tle, gdzie postać Poniatowskiego cechuje nieskomplikowane upozowanie, pozbawione sztywności. Były to podarunki dla rodziny i najbliższych przyjaciół, najczęściej w formie miniatur, ujęte w popiersiu lub do pasa. Drugi rodzaj stanowią, zagadkowe portrety alegoryczne.

mp5154

Jan Chrzciciel Lampi Starszy Portret Stanisława Augusta w szlafroku

Portret Stanisława Augusta z maską – z około 1780 roku jest jednym z nielicznych wizerunków króla w przebraniu (oprócz niego istnieje portret Poniatowskiego w stroju Henryka IV). Ubranie karnawałowe króla przypomina kostium teatralny, i słusznie! W tym czasie Stanisław August był zafascynowany komiedią del arte, i związaną i z tym nurtem postacią arlekina i nieodzownych masek, masek, które określały typy osobowości aktorów. Maska, którą król ma w dłoni jest typu bałta – czyli tradycyjna wenecka maska, skonstrułowana w taki sposób by umożliwiać swobodne jedzenie i picie, używana nie tylko w czasie karnawału. Niekiedy jest również interpretowana, jako smutny, naturalny element sprawowania władzy – przywdziewania maski (szczególnie, że pod ażurową narzutką widnieje niebieska wstęga Orderu Orła Białego, która nie pozwala nam zapomnieć, z jaką personą mamy do czynienia). Wrażenie potęguje poważny wyraz twarzy. Jak wiadomo Poniatowski miał wielu popleczników, ale również dużo zawziętych wrogów spiskujacych przeciwko niemu także za granicami Polski. Znawcy tematu sugerują, iż znaczenie obrazu można być związane właśnie z trudnościami sprawowania władzy z którymi spotkał się monarcha od niemal samego początku panowania, i które dopadają go nawet podczas dworskiej zabawy.

mp2993

(prawdopodobnie) Jan Chrzciciel Lampi Starszy Portret Stanisława Augusta z maską 

Zagadkowy wydaje się Portret Stanisława Augsta z klepsydrą z 1793 roku, zwanym również portretem alegorycznym. Jest to portret wyjątkowy, którego program został wymyślony przez samego władcę, przy czym jest on uważany za rodzaj swoistego testamentu. Namalował go Baciarelli niedługo po podpisaniu w Petersburgu porozumienia rozbiorowego. Król zdawał sobie sprawę iż nastał schyłek jego rządów (po utworzeniu przez Rosje i Prusy II porozumienia rozbiorowego) nakazał utworzenie alegorycznego wizerunku, ściśle według jego zaleceń. Poniatowski został przedstawiony w szlafroku, spoglądając niespokojnie na widoczną w oknie burze z widocznym piorunem bijącym o ziemie. Widok z okna symbolizuje burzliwy i nagły koniec panowania. Symbolikę pogłębia widoczna klepsydra umieszczona w koronie. Optymistycznego aspektu doszukiwano się w snopie światła za oknem, pojawiającym się w trakcie burzy oraz fragmencie czwartej księgi Wergiliusza (umieszczonym na pergaminie podsuniętym pod koronę) tyczącym umierającej Dydony, która będzie błędnymi oczami szukać światła na niebie, tak jak Stanisław August patrzy w niebo, oczekując cudu który mógł by uchronić Polske od ostatecznego upadku.

mp312

Marcello Bacciarelli Portret Stanisława Augusta z klepsydrą

Ostatnim prezentowanym dzisiaj portretem będzie wizerunek w stroju Henryka IV. Poniatowski pozował do niego już po abdykacji w 1797 roku, autorstwa słynnej angielskiej malarki Elizabeth Élisabeth Vigée-Lebrun (znanej m. in. z portretów Marii Antoniny). Portret ten jest pełen sprzeczności. Wykonany, jako jeden z ostatnich wizerunków króla malowanych z natury, nie długo przed śmiercią. Król jest na nim pogodnie usposobiony, zupełnie inaczej niż na ostatnich płótnach Baciarellego o melancholijnym wyrazie twarzy. Warto również zwrócił uwagę na duży medalion z okiem opatrzności, symbolem wolnomularskim (Stanisław August przystąpił do Masonerii w 1777 roku). Strój zwycięskiego króla, (który złączył zwaśnione frakcje we Francji) zdaje się podkreślać to, co Poniatowski starał się uczynić, lecz mu się nie udało.

Mason

Élisabeth Vigée-Lebrun Portret w kostiumie Henryka IV

MysteryVeil